Arek – przerażony, młody pies szuka cierpliwego domu
Opis ogłoszenia
AREK
Do schroniska trafił zimą: młody pies, który 2 lata życia ma całkiem w plecy. Życiorys ma powtarzalny, jak większość psów, które tu trafiają. Pewnie od urodzenia był niczyj, co najwyżej błąkał się po wsiach z podkulonym ogonem, żywiąc się tym, co udało mu się jakimś cudem zdobyć.
Mógł jeszcze być czyjś, a raczej żyć kątem w jakimś gospodarstwie, gdzie nie miał kontaktów z człowiekiem - albo "miał" złego człowieka.
Przyjechał mocno wycofany, na próby dotyku chował się do budy, a kontakt z ludźmi budował tylko tak, jak potrafił: doskakując do nóg i podgryzając kostki. Smutne, że to jedyne, czego się przez całe życie nauczył - a przecież szczeniaki w naturalny sposób garną się do ludzi. On też powinien…
Stracony czas próbuje nadrabiać teraz. Ciągle jeszcze trochę boi się ludzi, ale nie ucieka od człowieka w amoku. Jest go ciekawy, bo okazuje się, że człowiek - nie równa się agresja. Podchodzi, bierze z ręki smaczki, ale ciągle nie ma odwagi zaznajomić się ze smyczą.
Przed nim jeszcze dość długa droga do tego, aby zaczął żyć razem z człowiekiem, a nie z dala od niego. Ale robi ogromne postępy - i zobaczcie, jakie ma mądre oczy. Gdyby jego życie potoczyło się inaczej, byłby dziś prawdziwym mini owczarkiem, najwierniejszym i najmądrzejszym. A tak - musi wszystkiego nauczyć się od początku.
Biedny pies, bo "dzikusom" zawsze dużo, dużo trudniej, a przecież nie stał się tym "dzikusem" na własne życzenie.
Arek ma ok. 2 lat. W schronisku jest od grudnia 2025r.
WAŻNE
Przebywa w schronisku Cyganowo w Sejnach (woj. podlaskie). Możliwa pomoc w transporcie. Więcej informacji pod nr tel. 5 0 0 0 8 8 4 9 7
Do schroniska trafił zimą: młody pies, który 2 lata życia ma całkiem w plecy. Życiorys ma powtarzalny, jak większość psów, które tu trafiają. Pewnie od urodzenia był niczyj, co najwyżej błąkał się po wsiach z podkulonym ogonem, żywiąc się tym, co udało mu się jakimś cudem zdobyć.
Mógł jeszcze być czyjś, a raczej żyć kątem w jakimś gospodarstwie, gdzie nie miał kontaktów z człowiekiem - albo "miał" złego człowieka.
Przyjechał mocno wycofany, na próby dotyku chował się do budy, a kontakt z ludźmi budował tylko tak, jak potrafił: doskakując do nóg i podgryzając kostki. Smutne, że to jedyne, czego się przez całe życie nauczył - a przecież szczeniaki w naturalny sposób garną się do ludzi. On też powinien…
Stracony czas próbuje nadrabiać teraz. Ciągle jeszcze trochę boi się ludzi, ale nie ucieka od człowieka w amoku. Jest go ciekawy, bo okazuje się, że człowiek - nie równa się agresja. Podchodzi, bierze z ręki smaczki, ale ciągle nie ma odwagi zaznajomić się ze smyczą.
Przed nim jeszcze dość długa droga do tego, aby zaczął żyć razem z człowiekiem, a nie z dala od niego. Ale robi ogromne postępy - i zobaczcie, jakie ma mądre oczy. Gdyby jego życie potoczyło się inaczej, byłby dziś prawdziwym mini owczarkiem, najwierniejszym i najmądrzejszym. A tak - musi wszystkiego nauczyć się od początku.
Biedny pies, bo "dzikusom" zawsze dużo, dużo trudniej, a przecież nie stał się tym "dzikusem" na własne życzenie.
Arek ma ok. 2 lat. W schronisku jest od grudnia 2025r.
WAŻNE
Przebywa w schronisku Cyganowo w Sejnach (woj. podlaskie). Możliwa pomoc w transporcie. Więcej informacji pod nr tel. 5 0 0 0 8 8 4 9 7